Mało twórcze męki:)
Opublikowane: 19/11/2011 Filed under: dziennik | Tags: twórczość 5 Comments »
Piszę. Bez planu, ale za to z dobrym pomysłem. Sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie. Mam już zakończenie. Teraz wystarczy dopisać całą resztę i gotowe.
Nie wiem tylko czy to dobry pomysł zaczynać od końca? Dobry, nie dobry – ważne, żeby był skuteczny.
Teraz wystarczy tylko wejść do tego wymyślonego świata w jakimś przypadkowym momencie i patrzeć, słuchać, zapisywać. Obserwować bohaterów, śledzić ich, pozwalać im żyć własnym życiem. Proste? No, nie całkiem:)
Piszę. Wydaje mi się, że to jednak jest określenie trochę na wyrost. Lepiej i prawdziwiej zabrzmi – pisuję.
Najwięcej czasu zajmuje mi przygotowanie do pisania, postanowienie: teraz będę pisać.
Siadam, poprawiam fotel, ustawiam laptopa, otwieram go i przypominam sobie, że przecież jeszcze nie sprawdziłam poczty. A wiadomości? Muszę przecież być na bieżąco. Ale czytanie wiadomości tak na sucho? Napiję się kawy. O rety! To już ta godzina? Trzeba zrobić zakupy i może jakiś obiad. Pranie też czeka już kilka dni.
I ulga, że znowu się upiekło.
Chyba kupię broń i zabije tego lenia. Albo on mnie, albo ja jego!
A może zostanę fryzjerką? :))

Fryzjerstwo nie pomoże. Leń jest łysy, wiem po sobie. :)
No to ładnie! To chyba pozostaje tylko ta broń. Mam nadzieję, że leń nie jest pod ochroną? Bo jak by tak jacyś obrońcy lenia ruszyli na mnie…..strach się bać :))
Mordowanie lenia jest nieekologiczne. :)
Dobrego Nowego Roku Monikano. I hektolitrów Weny w nowym roku. :)
Pozdrawiam noworocznie… ;-)